Udzielanie pożyczek jako forma zarabiania?

Udzielanie pożyczek jako forma zarabiania?

Największym wrogiem pieniądza jest inflacja, która “zjada” jego wartość. Jedną z metod walki z tym zjawiskiem, jest inwestowanie środków, m.in. w lokaty. Niestety, według danych GUS, inflacja w 2019 roku osiągnęła już wartość około 2,9%, podczas gdy średnie oprocentowanie lokat, oscyluje w okolicach 1,41%. Dla niektórych, bardziej opłacalną alternatywą dla lokat, jest prywatna pożyczka. Na czym polega ta forma zarabiania? Jakie zyski i ryzyka są z nią związane? O tym rozmawiamy z ekspertem chwilowo.pl.

Jak zarabia się na pożyczkach?

Nie trzeba długo szukać, aby czy to w Internecie, czy to na słupach ogłoszeniowych znaleźć komunikaty typu “Udzielę pożyczki bez pytań” czy “Pożyczka prywatna bez baz”. Wiele osób skuszonych widmem łatwego zarobku, decyduje się na zostanie prywatnym inwestorem.

Udzielanie pożyczek na własną rękę w istocie może wydawać się świetnym pomysłem na biznes. Nie wymaga to większych nakładów pracy, ani szczególnych przygotowań. Zasady udzielania pożyczek reguluje Kodeks cywilny i są one dość proste. Pożyczkodawca zgadza się przenieść własność określonej sumy pieniędzy na pożyczkobiorcę (odpłatnie lub nie), a ten zobowiązuje się do jej spłaty. Wymogiem jest jedynie, by umowy pożyczkowe opiewające na kwotę wyższą niż 1000 zł zostały sporządzone na piśmie. – mówi ekspert chwilowo.pl, Emila Biernaciak.

By zacząć zarabiać wystarczy zatem, że posiadamy jakiekolwiek wolne środki, które później możemy pożyczać na procent. Nie jest natomiast wymagane dysponowanie wkładem własnym określonej wysokości (jak to jest m.in. w przypadku firm pożyczkowych). Odsetki od pożyczki, po odliczeniu koniecznych obciążeń (m.in. podatków), są już naszym zyskiem.

Ile można zarobić na pożyczkach?

Pożyczki pozabankowe już od kilku lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a popyt na tego typu produkty jest nadal wysoki. Oznacza to, że niemal każdy, kto zdecyduje się ich udzielać, będzie mógł liczyć na klientów. Ile można zarobić?

Wszystko zależy od ustaleń wynegocjowanych przez strony umowy pożyczkowej. W przypadku pożyczek prywatnych, na uprzywilejowanej pozycji są jednak inwestorzy. Zwykle zgłaszają się do nich osoby w wyjątkowo trudnej sytuacji, dla których te pieniądze są ostatnią deską ratunku. Dlatego często godzą się na wyśrubowane warunki.

Przeciętne zarobki prywatnych inwestorów, w zależności od rodzaju pożyczki, wynoszą około 10% w skali roku. Zdarzają się jednak sytuacje, w których zysk z pożyczki sięga nawet 40%. To zdecydowanie więcej niż na jakiejkolwiek lokacie bankowej. – podkreśla Emila Biernaciak, ekspert chwilowo.pl.
Większe zarobki, większe ryzyko

Jest jednak również druga strona medalu. Biznes oparty na udzielaniu prywatnych pożyczek niesie ze sobą większe ryzyko niż w przypadku innych działalności.

W pierwszej kolejności, problematyczne bywa wyegzekwowanie zwrotu pożyczonych środków. Trudna sytuacja, w której znajdują się pożyczkobiorcy, może być zarówno przyczyną zaciągnięcia pożyczki prywatnej, jaki i przyczyną problemów z jej spłatą. Inwestorzy zwykle nie sprawdzają rejestrów dłużników, nie mają więc wglądu w faktyczną kondycję finansową pożyczkobiorcy. A zdarza się, że po kolejne zadłużenie sięgają ci, którzy już stoją na skraju bankructwa. Gdy przychodzi do terminu spłaty, dłużnik często nie ma nic, z czego można by było uregulować dług. – dodaje ekspert chwilowo.pl.

Utrudnieniem bywa również zaplanowane unikanie spłaty zobowiązania przez dłużnika. Polacy do perfekcji opanowali sztuczki, którymi można w nieskończoność odwlekać egzekucję długu. Pracują na czarno (by nie wykazać dochodów), przepisują majątek na członka rodziny czy wyjeżdżają za granicę. W takich przypadkach, odzyskanie zobowiązanie bywa niemożliwe. Wierzyciele muszą więc dać za wygraną i umarzają dług.

Zdarzają się też sytuacje, w których wnioskujący o pożyczkę podaje fałszywe dane osobowe. Późniejsze ustalenie faktycznego dłużnika i ściągnięcie wymagalności to żmudna i często niewykonalna praca.

Zarabianie na pożyczkach – o czym pamiętać?

Jeśli planujemy na poważnie zająć się udzielaniem pożyczek warto trzymać się kilku zasad, które w przyszłości pomogą nam uniknąć wielu nieprzyjemności.

Po pierwsze, bez względu na kwotę pożyczki, zawsze warto spisywać umowę. Dzięki temu nie pojawią się wątpliwości co do powziętych ustaleń, a dodatkowo daje nam to solidne podstawy do dochodzenia swoich praw. W dokumencie jasno określmy strony umowy, kwotę pożyczki, formę i termin zwrotu. Nie zapomnijmy również o uregulowaniu podstawowej kwestii, jaką jest wysokość oprocentowania czy wysokość odsetek za opóźnienie. Kolejny temat, który warto poruszyć w umowie to ewentualne zabezpieczenie pożyczki – np. poręczenie czy weksel. – mówi ekspert chwilowo.pl

W miarę możliwości weryfikujmy tożsamość osoby, której udzielamy pożyczki. Jeśli mamy taką opcję, rozważmy przekazanie środków na rachunek bankowy. Dzięki temu, nie tylko będziemy mieli dowód, że do wypłaty doszło, lecz otrzymamy pewną informację dotyczącą pożyczkobiorcy (rachunek bankowy i dane z nim związane).

Choć pożyczki prywatne w istocie mogą być skutecznym sposobem na zarabianie, pamiętajmy, że zasady funkcjonujące w biznesie bywają bezwzględne. W wysoko opłacalnych przedsięwzięciach, zyski są zwykle wprost proporcjonalne do ryzyka. Dlatego dobrze zastanówmy się, nad tym, poradzimy sobie w tak wymagającej branży, jaką są pożyczki prywatne.

2019-08-08T14:46:53+02:008 sierpnia 2019|