Nawyki finansowe Polaków zmieniają się, coraz mniej popularny jest konsumpcjonizm oraz idąca z nim tendencja do zadłużania się. Na fali nowych trendów bardziej cenimy sobie minimalizm. Wiąże się z tym także większa chęć do zakładania oszczędności i odkładania pieniędzy.

Co się zmieniło w 2016 roku?

W 2015 roku pisano czarne scenariusze – średnio przeciętny Polak posiadał mniej niż tysiąc złotych oszczędności. Ta suma to za mało, by móc przeżyć przynajmniej miesiąc w przypadku np. utraty źródła dochodu. Finansiści bili na alarm, ostrzegając, że takie postępowanie stawia w bardzo niekorzystnym położeniu polskie gospodarstwa domowe.

Co oznacza brak oszczędności w praktyce:

  • brak elastyczności oraz mobilności, pozwalającej np.na zmianę pracy albo miejsca zamieszkania,
  • konieczność korzystania z kredytów i chwilówek w momencie nagłego zdarzenia, np. choroby, zepsutego samochodu itp.

Jednak w 2016, między innymi dzięki programowi 500+ pojawiły się w wielu portfelach nadwyżki, pozwalające na stworzenie oszczędności. W przeciągu roku środki zdeponowane przez Polaków w banku urosły aż o 43,2 mld zł, czyli o niemal 51% w stosunku do lat poprzednich. To rekordowy rok.

Nadal jednak odsetek Polaków, którzy deklarują, że nie są w stanie zaoszczędzić żadnej kwoty, wynosi 35%.

Trendy minimalistyczne – oszczędzanie robi się modne

Rosnąca zamożność polskiego społeczeństwa sprawia, że powoli kończy się także moda na „szpanowanie” dobrami luksusowymi. Młodzi ludzie, rosnący w świecie nowych technologii, nie czują potrzeby gromadzenia. Zainspirowani trendami z Zachodu stawiają na świadome wybory zakupowe, podyktowane nie tylko chwilową modą, ale także czynnikami takimi, jak prawa człowieka lub ochrona środowiska.

Młodzi Polacy bardziej świadomi są także potrzeby posiadania odpowiednich oszczędności. Wielu z nich zaczyna „oszczędzać” jeszcze na etapie liceum albo gimnazjum, gdy rodzice w ich imieniu zakładają im lokatę lub konto oszczędnościowe.