Jak mierzona jest inflacja i deflacja?

Jak mierzona jest inflacja i deflacja?

Każdy z nas słyszał nie raz o inflacji i deflacji. W prasie, telewizji i Internecie możemy natknąć się na najnowsze doniesienia na temat aktualnego poziomu inflacji w kraju. Zwykle źle nam się kojarzy i oznacza zmniejszenie wartości naszego portfela.

Jednak nie każdy wie, że deflacja czyli przeciwieństwo inflacji również ma negatywne skutki ekonomiczne. O tym czym jest inflacja i jak się ją mierzy w naszym artykule.

Inflacja i deflacja – podstawowe informacje

Inflacja to wzrost cen produktów i usług w gospodarce krajowej, która powoduje spadek wartości pieniądza. Najgorszym następstwem pojawienia się inflacji jest  spadek wartości nabywczej społeczeństwa. Zarabiamy tyle samo, ale stać nas na mniej, ponieważ ceny idą w górę. Rozróżniamy kilka rodzajów inflacji ze względu na jej skalę:

  • deflacja to spadek cen,
  • inflacja pełzająca to taka nieprzekraczająca 5% w ciągu całego roku,
  • inflacja krocząca – do 10% rocznie,
  • inflacja galopująca – jest wtedy, gdy wzrost cen roczny wynosi powyżej 20%
  • hiperinflacja – to sytuacja, w której w ciągu miesiąca ceny rosną o 150%.

Wzrost cen ma wpływ na różne dziedziny gospodarki, dlatego tak ważne jest uważne monitorowanie wszystkich odchyleń. Jeśli inflacja utrzymuje się na racjonalnym poziomie, jak w tym roku, możemy liczyć, że nie dojdzie do podwyższenia stóp procentowych przez NBP. Dzięki temu koszty kredytów nie zwiększą się, jednak nie ma co liczyć na atrakcyjne oprocentowanie lokat.

Inflacja – źle , deflacja – też nie dobrze?

Wzrost cen nie kojarzy nam się najlepiej, ale nie zawsze oznacza coś złego. Jeśli inflacja wzrasta, ponieważ zwiększa się koszt benzyny czy gazu, a przez to rosną ceny innych towarów i usług, to nie jest to najlepsza okoliczność. Jednak czasem rosną ceny tylko określonej grupy produktów, ponieważ wzrosło zainteresowanie takimi towarami, zwiększyła się ich jakość, a co za tym idzie popyt na nie. W takim wypadku jest to dobra sytuacja, która przynosi w następstwie więcej korzyści niż strat.

A może gdy pojawia się deflacja, to powinniśmy się cieszyć? Przecież kupimy więcej za te same pieniądze. Jednak ekonomiści przekonują, że spadek cen ma również niekorzystny wpływ na stan naszej gospodarki. Na podstawie warunków, jakie miały miejsce w Japonii. Deflacja trwała tam przez kilka lat, można zaobserwować, że w tym okresie doszło do poważnego zastoju gospodarki. Przestała się rozwijać. Gdy pieniądz zaczyna tracić na wartości, to tym samym tracą na tym przedsiębiorstwa, które muszą wytwarzać nadal produkty, ale za mniejsze pieniądze.

Jak wygląda inflacja w 2017 roku?

Początek roku nie był najlepszy, zanotowano inflację na poziomie 2%. Wzrosły ceny paliwa i żywności, co uderzyło po kieszeni głównie najbiedniejszych Polaków. Już od maja widzimy poprawę i spadek do 1,9%. Ogólnie pod względem rozwoju gospodarczego, poziomu bezrobocia i właśnie poziomu inflacji w kraju to rok 2017 wygląda co najmniej optymistycznie.

Inflacja w czerwcu tego roku, jak podaje GUS, wyniosła zaledwie 1,5%. Ekonomiści uważają, że sytuacja jest bardzo dobra, gdy nie przekracza ona poziomu 2,5%. Poważne obawy powinny pojawić się dopiero po przekroczeniu 5% wzrostu rocznie. Przyczyną tak dobrego wyniku był spadek cen paliw na stacjach benzynowych w kraju. Niestety ten czynnik zmienia się bardzo często, więc nie ma co liczyć, że sytuacja taka potrwa długo.

Rada Polityki Pieniężnej uspokaja, ze stabilny poziom inflacji w kraju potrwa jeszcze długo. Dopóki kształtuje się na tym poziomie – nasza gospodarka przyspiesza i nie mamy się czego obawiać.

Inflacja – jak się ją mierzy?

Sprawa nie jest prosta. Inflacja jest mierzona stopą wzrostu cen towarów i usług przy pomocy trzech mierników tj:

  • Indeks cen dóbr konsumpcyjnych, oznaczony jako CPI czyli consumer price index. Jest to najbardziej popularny spośród mierników inflacji. Procentowy wskaźnik wydatków ponoszonych na dobra i usługi, które znajdują się w koszyku dóbr konsumpcyjnych jak np. paliwo, żywność, bilety, lekarstwa itd. Wszystko to z czego korzysta przeciętna rodzina. Stosunek wydatków tych produktów z roku bieżącego do bazowego. Najprościej to wytłumaczyć wyobrażając sobie koszyk, w którym znajdują się najpopularniejsze dla nas produkty jak chleb, masło, mleko. Musimy sprawdzić ile przyjdzie nam zapłacić za ten koszyk teraz, a ile płaciliśmy za to samo w roku poprzednim.
  • Indeks cen PNB Produktu Narodowego Brutto , indeks ten wyraża koszt nabycia produktów i usług końcowych w danym roku w stosunku do ich kosztów w roku bazowym. Procentowy wskaźnik, który wyraża stosunek PNB nominalnego do realnego PNB.
  • Indeks cen dóbr produkcyjnych, określa stosunek cen dóbr produkcyjnych, cen niedetalicznych w każdym roku w stosunku do roku bazowego. W koszyku takich towarów znajdują się surowce, półprodukty, produkty rolne itp.

Jak sami widzimy temat inflacji i sposobu jej zmierzenia nie jest prosty. Dla przeciętnych zjadaczy chleba najważniejsze jest, aby ceny nie pogalopowały zbyt wysoko i było nas stać na więcej, niż tylko podstawowe produkty i usługi. Pamiętajmy jednak, że poziom inflacji jest niezwykle istotny dla nas wszystkich, ponieważ w przypadku znacznego jej wzrostu przyjdzie nam zmierzyć się z trudną sytuacją finansową, a wartość naszych pieniędzy znacznie zmaleje.

2017-08-28T18:59:10+00:00 28 sierpnia 2017|
  • x

    ani inflacja ani deflacja nie są dobre. jak jest za wysoka inflacja to możemy malo kupić. deflacja nam się wydaje dobra, ale w tym okresie firmy zwalniają pracowników bo mniej zarabiają na produktach, jest więcej bezrobotnych itp. tutaj rząd powinno być to wszystko regulowane, żeby nie doszło do jakiegoś wielkiego kryzysu.

  • Lokator

    kiedy w końcu RPP podniesie te stopy procentowe! Przecież zaraz nas zaskoczy inflacja. Teraz to juz wogole nie opłaca się mieć lokat!!!