Lokaty powszechnie uważane są za najbezpieczniejszy sposób uzyskiwania profitów z ulokowanych środków. Przynoszą one rzeczywiście dość rzadko nominalną utratę pieniędzy. Ostatnie takie sytuacje miały miejsce w roku 2015 podczas kryzysu w Grecji. Do ponoszenia strat mogą przyczynić się wojny, kryzysy bankowe i rewolucje.

O tym, czy nasze ulokowane środki przyniosą zysk, przekonamy się dopiero po zakończeniu umowy. Oprocentowanie lokat może być stałe bądź zmienne. Stałe daje pewność co do przyszłych profitów. Zmienne natomiast związane jest z większym ryzykiem, ale również możliwością otrzymania większego zysku. Klienci decydując się na dany produkt wybierają co jest dla nich ważniejsze. Od uzyskanych odsetek obowiązuje 19% podatek Belki, który zmniejsza dochody deponentów.

Biorąc pod uwagę dochód z lokat nie sposób odnieść się do wysokości inflacji (zmniejszenia siły nabywczej pieniądza). Odkładając środki w formie lokaty ryzykujemy, że inflacja pójdzie w górę, a nasz zysk będzie relatywnie niewielki. Wskaźnikiem może w tym przypadku być inflacja CPI (roczna zmiana indeksu cen dóbr konsumpcyjnych, którą GUS publikuje co miesiąc). Wzrost inflacji, to mniej dóbr, które możemy kupić za określoną ilość pieniądza. Jeżeli na koniec lokaty oprocentowanie netto będzie niższe od inflacji, to stracimy. Jeżeli będzie na odwrót zyskamy.

Zyski z lokat na przestrzeni lat

Ostatnie 11 lat to okres udany dla oszczędzających, gdyż aż przez 73% miesięcy średnio oprocentowane lokaty przyniosły dodatnie realne stopy zwrotu. Jedynie w latach 2006- 2007 oraz 2010- 2011 wystąpiły straty, które nie przekroczyły 2%. Rekordowe zyski z lokat pozwalały na osiągnięcie wyniku nawet 3-4% wyższego od inflacji.

Co czeka posiadaczy lokat w najbliższych latach?

Z prognoz na przyszłe lata wynika jednak, że dobry okres dla oszczędzających się skończył i realna opłacalność lokat będzie ujemna. Wpływ na to będzie miał szybki wzrost inflacji cenowej spowodowany wzrostem notowań ropy naftowej i płodów rolnych, a także osłabieniem złotego. W styczniu inflacja CPI wyniosła 1,8%, jeżeli do końca roku utrzyma się na podobnym poziomie, to kończące się zeszłoroczne lokaty przyniosą stratę około 0,7-0,8% w skali roku.

Systematyczny wzrost osób zainteresowanych zakładaniem lokat w ostatnich latach z pewnością nie spowoduje podniesienia oprocentowania przez banki. Rada Polityki Pieniężnej nie planuje w najbliższym czasie podwyższenia stóp procentowych, zatem wzrost oprocentowania lokat jest mało realny. Tylko deflacja mogłaby korzystnie wpłynąć na realne zyski z lokat. Niestety według przewidywań Narodowego Banku Polskiego inflacja będzie powoli wzrastała, aż do 2,5%. Dla posiadaczy lokat jest to zła wiadomość, gdyż wpłynie na zmniejszenie wartości ich dochodów. Jak zatem widać okres 2010-2011 nie był ostatnim przynoszącym straty deponentom.