Czy lokaty zjada inflacja?

Czy lokaty zjada inflacja?

Lokaty bankowe mają służyć inwestowaniu oszczędności i ich pomnażaniu. Niestety nie zawsze jest tak, że wpłacając pieniądze na lokaty, po ich zakończeniu otrzymamy realny zysk. Banki na każdym kroku kuszą nas wysokim oprocentowaniem swoich depozytów, dochodzącym nawet do 7% i do tego w czasie paru miesięcy. Na pierwszy rzut oka odsetki na takim poziomie wyglądają bardzo zachęcająco. Przy obliczeniu rzeczywistego zarobku z takiej lokaty wychodzi na jaw, że oferowane oprocentowanie pozwoli zarobić najwyżej do 3% netto rocznie. Wiele osób czytając ten tekst może zapytać ale jak to jest możliwe? Przecież reklama dokładnie mówi: oprocentowanie środków wynosi 7% w skali roku. Powodem powyższej różnicy jest fakt, że instytucje finansowe bardzo często podają odsetki swojej promocji jako wartość brutto. Oznacza to, że od uzyskanych odsetek zapłacisz jeszcze 19 procent podatku od zysków kapitałowych.

Na szczęście nie musimy rozliczać się z fiskusem osobiście otrzymując kwotę odsetek. Przy dodawaniu zysków do naszego rachunku bank sam odliczy sumę podatku i pomniejszy o nią nasze profity przy wykonywaniu przelewu na nasze konto. Tym sposobem po uwzględnieniu podatku Belki otrzymujemy już nie 7% brutto, lecz około 5,50% netto w ujęciu rocznym. Drugim czynnikiem, który powoduje, że oprocentowanie realne topnieje jest poziom wzrostu cen. Wskaźnik inflacji, który za dany rok wyniósł 3% obniża zyskowność depozytu o tą wartość. Czyli powyższy przykład lokaty bankowej o odsetek 5,50% netto, po uwzględnieniu inflacji sprawia, iż nasza inwestycja dostarczy nam w przybliżeniu 2,50% rzeczywistego zysku. Taka symulacja ma za zadanie uzmysłowić ile tak naprawdę zarobimy z takiego depozytu, a nie odwieść od oszczędzania na lokatach. Mimo, iż po takim wyliczeniu zysk nie wydaje się duży, to jak najbardziej warto inwestować w lokaty bankowe. Wyobraźmy sobie jak wyglądałoby wyliczenie gdyby kapitał był zgromadzony na bardzo nisko oprocentowanym koncie bankowym lub pieniądze przeleżałyby w domu. Wtedy w wyniku naszej symulacji otrzymalibyśmy wartość ujemną, co oznaczałoby, że nasze oszczędności straciły swoją wartość w czasie kiedy pozostały niezainwestowane. Refleksja powyższego przykładu powinna być jedna – wszystkie oszczędności powinniśmy zawsze trzymać na jak najwyżej oprocentowanych lokatach. Jest to dobry sposób na zabezpieczenie przed stratą wartości kapitału pod wpływem wzrostu cen towarów oraz usług. Zaprezentowany przykład z lokatą na 7% brutto pokazał, iż realny zarobek może wynieś ponad 2%. Gdybyśmy rozpatrzyli ofertę z oprocentowaniem na przykład około 3,5% brutto okazałoby się, że nie gwarantuje ona nawet ochrony przed inflacją. Tak marnie oprocentowanych lokat nie brakuje. W ciągłej sprzedaży banków jest gro takich pozycji, gdzie odsetki nie przekraczają 4% brutto i to nawet w przypadku propozycji inwestycji na dłuższy okres niż parę miesięcy. Czasami w wyniku braku czasu na rozeznanie się w promocjach lokat, w pośpiechu łapiemy się na tak marne lokaty bankowe. Wystarczy chwila czasu na sprawdzenie porównania lokat aby dowiedzieć się, któremu banku powierzyć swoje środki pieniężne w zamian za wypłatę profitów. W ten sposób zyskasz również informację, które instytucje lepiej omijać szerokim łukiem. Obliczając realny poziom odsetek wynik w dużym stopniu zależy od wartości wskaźnika inflacji. Do tego trudno przewidzieć dokładnie jaką wartość osiągnie w czasie trwania naszej bankowej lokaty. W ciągu ostatnich lat poziom wzrostu cen kształtował się w okolicy 3%. Dla tego też na potrzeby własnych symulacji możemy przyjąć taką wartość.

2017-03-27T16:11:00+00:00 27 listopada 2014|