5 mitów na temat lokat walutowych

5 mitów na temat lokat walutowych

Na temat różnego typu narzędzia do budowania kapitału i oszczędzania powstało wiele mitów i niedomówień. Jeśli ktoś nie ma fachowej wiedzy, to może uwierzyć w te mało wiarygodne, obiegowe opinie. Dziś przyjrzymy się temu, jakie mity krążą na temat lokat walutowych.

Lokaty walutowe tylko gdy pracujesz zagranicą

W obiegowej opinii powtarza się, że tylko ci, którzy wyjeżdżają sobie dorobić na stałe lub sezonowo, mogą zakładać lokaty walutowe. Tylko takie osoby, dysponują bowiem nadmiarem gotówki w innej walucie (euro, funtach brytyjskich czy dolarach amerykańskich albo frankach szwajcarskich), który mogą odłożyć w banku. Reszta zarabia przecież w złotówkach i zakup innych jednostek pieniężnych jest dla nich trudny i kosztowny. A przecież nie jest to prawdą!

Wymienione wcześniej waluty można bez problemu kupić w kantorach. Szkopuł tkwi w tym, żeby robić to w odpowiedniej chwili. A jak chwila jest najbardziej odpowiednia? Kiedy złotówka jest mocna a przykładowo euro tanie.

Oszczędzanie walutowe dla bogaczy

Generalnie o oszczędzaniu mówi się czasem, że tylko zamożnych ludzi na nie stać. A co dopiero, jeśli chodzi o budowanie kapitału w obcej walucie. Tak, to zdecydowanie kolejny popularny mit. I w dodatku wymówka nawet przed oszczędzaniem w złotówkach.

A przecież nie musimy mieć dużych sum, by oszczędzać. Bardziej liczy się regularność. To prawda, że do otwarcia lokaty  w walucie potrzebujemy pewnej minimalnej kwoty. Najczęściej jest to 500 jednostek danej waluty. Jeśli nie mamy takich środków, to możemy przecież stopniowo dokupować waluty. Depozyt otworzymy, jak będziemy zbierzemy odpowiednie fundusze.

Banki nie mają w swojej ofercie lokat walutowych

Często można się spotkać z błędnym stanowiskiem, że lokaty walutowe to tak egzotyczny produkt, że nie ma ich w standardowej ofercie banku. I to zdecydowanie nie jest prawda. Depozyty walutowe znajdziemy we wszystkich bankach.

Nieprawdą jest więc to, że lokaty walutowe są trudno dostępne. Po prostu są rzadko reklamowane, podobnie jak i zwykłe, złotówkowe depozyty terminowe, ale o tym piszemy niżej.

Brak informacji o lokatach walutowych

Kolejny mit związany jest z rzekomą niewielka ilością informacji o depozytach walutowych. Prawda jest jednak taka, że same banki bardziej zainteresowane są sprzedawaniem nam kredytów niż produktów oszczędnościowych. Lokaty walutowe nie są tutaj wyjątkiem.

I oczywiście możecie znaleźć dużo informacji o lokatach walutowych. https://enerad.pl/lokaty-bankowe/lokaty-walutowe-ranking/ to jedno z miejsc, gdzie znajdziecie w pigułce cała wiedzę o tych produktach. Łącznie z zestawieniem najkorzystniejszych ofert. Opinie użytkowników pomagają też wybierać banki najbardziej godne zaufania. Z cudzego doświadczenia możemy dowiedzieć się przykładowo na jakie zapisy umowy uważać.

Na lokatach walutowych nie można zarobić

Ostatni omawiany przez nas mit związany z jest z przekonaniem, że lokaty nie są dochodowym narzędziem oszczędzania. Cóż, trzeba przyznać, że niskie stopy procentowe nie sprzyjają budowaniu kapitału. Na depozytach walutowych można zarobić jednak znacznie więcej niż na tych złotówkowych. W jaki sposób?

Wszystko opiera się na korzystnych dla oszczędzających kursach walut. Uważne śledzenie kursów walut pomoże wybrać moment, w których lokatę należy zakończyć i dokonać przewalutowania kapitału na złotówki. W ten sposób będziemy mieć więcej pieniędzy, niż wtedy kiedy byśmy zaczęli oszczędzanie od złotówek.

Mity o lokatach walutowych – podsumowanie

Jak widać, mity towarzyszące lokatom walutowym nie mają oparcia w rzeczywistości. Na depozytach w innych walutach można bowiem zarobić i też znaleźć wiele informacji na ich temat. Dodatkowo produkty te są dostępne w każdym banku. Jeśli ktoś naprawdę chce oszczędzać, to bez problemu zgromadzi kwotę potrzebna do założenia lokaty walutowej – i nie trzeba do tego zarabiać kroci!

Teraz pozostaje tylko jedno pytanie: a kiedy Ty zaczniesz oszczędzać i założysz swoją lokatę walutową?

2018-01-31T09:41:07+00:0031 stycznia 2018|